Przejście w Tatrach

„Kto raz złożył swoje serce na ołtarzu przyrody, na zawsze pozostanie tułaczem ...”

W wyjątkowych warunkach 'wiosenno – zimowych', miał miejsce wspaniały i szczególny rodzaj łańcuchówki, połączonej z trawersem Doliny Jaworowej. Oddaję głos zdobywcy:

Polski

Przejście w Tatrach

Słowem wstępu: Adam Śmiałkowski, „taternik-romantyk”, założyciel Elektronicznej Księgi Wyjść Taternickich, skromny, sympatyczny człowiek. Po ostatniej naszej wyprawie na Lodowy Szczyt mogę o nim powiedzieć – kondycyjny cyborg

Niezdefiniowany

Przejście w Tatrach

Oto jak się przedstawia górne piętro doliny Kołowej. Patrząc od lewej - Bździochowe Korycisko, następnie Kołowa Grań z wysuniętą Małą Kołową Turnią, oraz Bździochowa Kotlina u stóp Kołowego Szczytu:

Niezdefiniowany

Przejście w Tatrach

Drobinki śniegu sypią się na moją głową. Jakieś mikro pyłówki - zwiewane z góry, z pola śnieżnego nad kominkiem, kryształki zamrożonego śniegu (nazywanego przez Agnieszkę – cukrem), a może lodu (albo nie wiem czego), staczają się do moich stóp. To właściwie one świadczą o pionowości terenu nade mną, bo moja subiektywna ocena nachylenia kominka, okaże się wkrótce błędna (na korzyść kominka, a na moje zdziwienie).

Niezdefiniowany

Strony

Subskrybuj Elektroniczna książka przejść taternickich i wyjść w góry RSS