Przejście w Tatrach

Mountains: 
Tatry Wysokie
Dolina: 
Sucha Jaworowa, Czarna Jaworowa
Miejsce: 
Mała Kapałkowa Turnia, Pośrednia Kapałkowa Turnia, Lodowy Szczyt
Name of the route: 
Kapałkowe Stanisławskie
Scale: 
V+
Time: 
9h
Date: 
2026-08-05
Comments: 
W masywie Lodowego Szczytu dróg Stanisławskiego nie brakuje. Na poziomie numerów WHP jest ich... aż 20. Zasadnicza większość, bo 85% w rejonie Śnieżnej Grani. Pozostają jedynie północna Lodowego Zwornika i dwie drogi w rejonie Kapałkowej Grani. To właśnie te dwie ostatnie układają się w sumie w dość ciekawy i logiczny ciąg. Zaczyna się nad Czarnym Stawem Jaworowym, potem jest północna Małej Kapałkowej Turni, zejście do Doliny Suchej Jaworowej, potem południowa Pośredniej Kapałkowej Turni i dalej Kapałkową Granią aż na Lodowy Szczyt. Dziwna to w sumie łańcuchówka jest. Ponura północna ściana z drogą uznawaną za wyłącznie zimową, potem świetlista i ciepła skałkowa południowa ściana, a na koniec jeszcze dość długa grań. Co do Stanisławskiego na Małej Kapałkowej Turni. Popularna to droga zimą jest współcześnie. Problem jednak w tym, że zimowa wersja ma z drogą Stanisławskiego... jakieś 10m w pionie wspólnego terenu. Zimą po prostu ludzie przechodzą wspaniały, wylodzony żleb Pośredniej Kapałkowej Przełączki, nazywając to później Stanisławskim, co kompletnie mija się z prawdą. Letnia wersja Stanisławskiego na dole nie należy do zbyt miłych. Początek jest znośny, ale potem jest naprawdę niebezpiecznie i nieprzyjemnie, stąd też odkryłem nowy wariant pozwalający w tej samej wycenie (tam akurat III) ominąć najbardziej niebezpieczny fragment terenem naprawdę akceptowalnym. W ten sposób droga omija dwa dolne soczewkowate progi. Powyżej znajduje się trzeci, najwyższy, stanowiący kluczową trudność drogi zimowej. Stanisławski przeszedł go całkiem po lewej i wycenił na V, ale w moim odczuciu dziś nie warto chodzić "dnem" jak On, tylko lepiej litym eksponowanym żeberkiem równolegle (stąd zmiana z V na IV+). Wyżej trudności się kończą, a do szczytu jest jeszcze kosmicznie daleko, no ale za to miejsce jest naprawdę nietypowe. Dla odmiany południowa ściana Pośredniej Kapałkowej Turni, to taka trochę Zamarła. Niestety, droga Stanisławskiego omija bokiem większość urwiska, ale jak już w nie wchodzi (wysoko nad piargami) to mamy prawdziwą małą formą skałkową, której ja za jedno miejsce bym dał nawet V+, ale może to kwestia braku liny. Potem zostaje jeszcze kawał grani do Lodowego i łańcuchówka skończona. Drogą na MKT robiłem wyjątkowo długo, bo 4h (poszukiwanie nowego wariantu było dość czasochłonne). Potem jakaś 1h w dół i w górę pod ścianę PKT. Sama droga ok. 2h, a potem jeszcze 2h na Lodowy. Droga na MKT to ok. 500m w pionie, na PKT ok. 200m, plus ok. 400m w pionie po grani, co daje łącznie ok. 1100m w górę. Z Jaworzyny do Jaworzyny 15h.
Who: 
Greg